Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Capreä i Roma Tom I.djvu/022

Ta strona została uwierzytelniona.

rawie lub wysłanéj mozajką ścieżynce, żyć pomarańczowych kwiatów oddechem i rzeźwiącą atmosferą morza.
Wszyscy mieszkańcy tych wybrzeżów zgreczonych, aż do Baii,
Brzegów czystym nieprzyjaznych dziewicom [1]
tchnęli samą rozkoszą i weselem... do rozkoszy i wesela posługiwali. Dzieci jońskich wychodźców, ludzie tutejsi, ani swéj sztuki, ani zniewieściałego nie zabyli obyczaju, i dobrze im było jako nauczycielom wśród Rzymian, uczących się już godność człowieczą sprzedawać za kroplę ziemskiéj ambrozyi.
Te ville, które poeta zamkami raczéj niż wiejskiemi domki nazywa [2] zalegały często wielkie przestrzenie, ze swemi ogrodami, łaźniami, długiemi ulicami, portykami, teatrami i odeonami... z sadzawkami, w których bawiono się tucząc ukochane rybki i ergastulami, w których zamykano okutych niewolników, z celami wyzwoleńców, flecistów, niezliczonéj dworni otaczającéj pana...

Z góry na górę rzucane łuki, przeprowadzały rozpieszczonego starca bez znużenia po grzbietach marmurami wykładanych, ku ciepłemu morzu, które na jego posługi do ciemnéj wchodziło groty. Wolną pochyłością, litostrotem wzorzystym usłaną, po-

  1. Littora quae fuerunt inimica puellis. Virgilius. (Przypis własny Wikiźródeł w rzeczywistości jest to fragment elegii 11. z I ks. późniejszego nieco od Wergiliusza poety, Propercjusza; w istocie wygląda on tak (z obocznością formy przy fuerant/fuerunt): ...litora quae fuerant castis inimica puellis...).
  2. Non. villas esse sed castra... (Przypis własny Wikiźródeł cytat z Moralnych listów do Lucyliusza, łac. Epistulae morales ad Lucilium, 51, 11; we wcześniejszym fragmencie mowa o budowanych przez Gajusza Mariusza, Pompejusza i Cezara willi w Baiach, które budowali na szczytach gór; przez swoje umiejscowienie i typ budowli, wydawały się nie willami, lecz raczej warowniami)