Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Capreä i Roma Tom I.djvu/178

Ta strona została uwierzytelniona.


czarów, wieszczbiarstwa i leków, od najdawniejszych wieków wziętą w spuściznie. Zresztą wiara ówczesna daleką już była od pierwotnéj rzymskiéj, która się cudzych Bogów wzdragała; przyjmowała ona i stawiła ich w Pantheonie, byle nawzajem ci co ich wyznawali, cześć Bóstwu Romy i Cezarów oddawali. W mythologii téj na wszystko miejsce się znajdowało i Nieznanemu nawet Bogu chętnie święcono ołtarze.
W chwili stanowczéj prześladowania żydowskiego, żył ustronnie, w zakątku miasta dalekim, starzec, który między narodem swym znacznéj wziętości używał. Zwał się Elias a z grecka Heliosem go przezywano; zajmował się zaś leczeniem i złotnictwem. Człowiek to był już bardzo podeszłego wieku, ciche prowadzący życie, ale z leków i poczciwości znany w domach patrycyuszowskich i rycerskich. Ten przez swe stosunki i możnych protekcyą, a szczególniéj Regulusa, któremu był dziecię od śmierci ocalił, otrzymał pozwolenie zostania w Rzymie do czasu; a gdy piérwszy termin upłynął, nikt już nie nalegał aby się z miasta wynosił.
Rodzina jego cała składała się z matki staruszki, owdowiałéj córki z dzieciną i jednego niewolnika, który rzemiosłem razem i usługą się zajmował.
Helios należał do tych żydów Alexandryjskich, którzy na pół już zgreczeni i zrzymszczeni, prześladowaniu nie ulegali, ale pochodzeniem i wy-