Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Capreä i Roma Tom II.djvu/216

Ta strona została uwierzytelniona.

sobą Cezarze istotę, któréj przeznaczeniem zmieniać się co chwila i nową formę przybierać.... Byłem Chrystusem sam... znam ich cuda, ale ci co się zwą chrześcijany, fałszywemi są, i oszukaństwem lud mamią, a cudów czynić nie mogą....
Ucząc się wielkiéj mądrości wiekuistéj, przebiegłem nie ziemię samą ale wszelkie światy, przedzierzgając stopniami z kamienia w roślinę, z rośliny w źwierzę, i przez cały szereg stworzenia przechodząc, pókim nie został człowiekiem [1]... A ludzkość wdziawszy na siebie, nie jedno wziąłem i zrzuciłem ciało, nie jeden raz przychodziłem na świat i opuszczałem go aby dusza odpoczęła...
Duch mój bóstwem jest — dodał — któremu przeznaczono w coraz doskonalsze wcielać się istoty, i w najrozmaitszych ukazywać postaciach.
Mieszkałem na gwiazdach i na słońcu, i na księżycu i na planetach wszystkich, i w prochach jasnych któremi zasiane jest niebo. Coraz nowe z każdém życiem przybywają mi siły.
Na ziemi téj żyję już lat tysiące, z jednego ciała w drugie przechodząc... Byłem Chrystusem.... jestem Bogiem, duchem i mocą.

Badałem wszelkie tajemnice ziemi, bo duch mój musi się z wszelką poślubić mądrością, aby ją

  1. Cała ta nauka Symona Maga, tak uderzająca podobieństwem z nowemi niby, dziś głoszonemi prawdami, jest ściśle historyczną...,