Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Poezye tom 2.djvu/073

Ta strona została uwierzytelniona.

Jak ci pokazać, co się w niém ukrywa.
Powiedz co mam uczynić, matko wszystko zrobię,
Śmierć, ogień, miecze — nic mnie nie przelęknie —
Lecz uwierz sercu mojemu — na Boga!
Bo umrę z żalu — z żalu serce pęknie —
Wypłaczę duszę — ! uwierz matko droga!
Rozkaż —


Beata.

Więc nie płacz!


Halszka.

Ach! któż łzy zatrzyma —
Gdy z serca, z duszy przybiegną wezbrane,
Kiedy się cisną i płyną oczyma —
Żeby krew wstrzymać zgoić trzeba ranę. —
A moja ciężko zraniona jest dusza —
Możesz wyleczyć — z zagojoną raną
Krew z ran méj duszy — łzy płynąć przestaną —
Ale do szczęścia matko — nikt nie zmusza —
Jeżeli winą przed tobą łzy moje,
Przebacz mi — przebacz!


Beata.

Myślisz żem zgłupiała?
Znam ja wykręty i uległość twoję,
Płaczesz — a w duchu zabićbyś mnie chciała —