Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski - Nowele, Obrazki i Fantazye.djvu/014

Ta strona została uwierzytelniona.


uczuciem, liryzmem, silniejszém tchnieniem poetyckiém; albo obrzuca je szyderstwem, sarkazmem, przez co właśnie czyni je zajmującemi i pociągającemi. Takim podmiotowym pierwiastkiem szkodził wprawdzie ich objektywności, robiąc rzeczy i ludzi trochę lepszemi lub gorszemi, trochę prozaiczniejszemi lub poetyczniejszemi, niż były w rzeczywistości; ale dla przeciętnego ogółu czytelników, a nawet dla przeważnéj części inteligencyi nie stanowiło to wady, lecz powab, gdyż pociągało ich serca za sobą. Powieści utworzona w tym czasie, jakoto: „Komedyanci,“ „Dwa światy,“ „Powieść bez tytułu,“ „Interesa familijne,“ „Jermoła“ należały téż do najpoczytniejszych, i pod względem wyłącznie artystycznym rozważane, wyższe były od wzystkich poprzednich, zastanawiały bogactwem barw, nadzwyczajną plastyką i wyrobieniem stylu.
Czwarta wreszcie chwila rozwoju artystycznego (1863—1887) może być nazwana eklektyczną. Autor w różnych porach wracał do różnych dawniejszych sposobów tworzenia, wplatając w nie nowe pierwiastki, pod wpływem literatury francuskiéj, zwłaszcza naturalistycznéj wyrobione. Są w téj dobie powieści, całkiem szkicowo traktowane, jak np. cykl obrazków „kreślonych z natury“ pod pseudonimem Bolesławity, lub cykl wszystkich prawie opowiadań historycznych od czasów bajecznych aż do trzeciego Sasa włącznie. Są znowu inne, w których szeroko narysowane i w pewnym ciągu rozwijane sytuacye przeważają, zbliżając takie np. utwory jak szereg powieści z czasów Saskich („Hrabina Cosel,“ „Brühl,“ „Z siedmioletniéj wojny“ i t. d.) do najlepszych dzieł pisanych w trzeciéj dobie tworzenia. Są jeszcze i takie, które widocznie urodziły się pod wpływem kryminalnych romansów Gaboriau, jak np. „Emisaryusz,“ „Bezimienna,“ „Sprawa kryminalna,“ „Z życia awanturnika,“ „Czarna perełka,“ „Bratanki,“ „Zemsta Czokołdowa,“ część II „Zagadek“ itp., ale niezbyt udatnie się przedstawiają, ponieważ autor przyzwyczajony do malowania bardzo spokojnie toczącego się życia wiejskiego, nie miał dość giętkiéj wyobraźni, by obmyślać sytuacye z własnego tylko zasobu, ani téż dość cierpliwości, by obmyśliwszy nawet, sprawę zawikłaną, węzły jéj wobec czytelnika rozwiązywać zręcznie i w sposób zajmujący.
Z realizmem i naturalizmem francuskim zapoznał się Kraszewski wcześnie, podziwiał jego technikę, ale potępiał temata wstrętne przezeń ulubione. O studyowaniu najdrobniejszych nawet szczegółów z natury, nie mógł się, w myśl teoryi naturalistycznéj, kusić nawet, bo żył po za krajem i do badań takich nie miał ani sposobności, ani odpowiedniego uzdolnienia; musiał więc w tym względzie poprzestać na dawniejszym sposobie obserwo-