Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski - Nowele, Obrazki i Fantazye.djvu/277

Ta strona została uwierzytelniona.


właściciel. Przy takiéj ostrożności i baczności nieustannéj, nie podobna, aby pieniędzy swych nie odzyskał.
Hersz, popijając herbatę, rozpowiedział to wszystkopobróżnym z pewną pół-szyderską, pół-dumną minką. Czuł on swoję godność i swój rozum, czuł wielką wyższość swoję — opowiadanie jego z małemi wyjątki było pieśnią tryumfu: paeanem.
Późno już w noc było, gdy nareszcie opowiadanie się razem z herbatą skończyło; Hersz życzył dobréj nocy podróżnym i zaczął słać sobie pod piecem, w izbie, w któréj na rozmaitych wysokościach, spało sześciu żydów wyziewających najróżniejsze wonie z siebie i odzienia. Na podłodze z dziesięciu chłopów powyciąganych chrapali smaczno, dnia czekając. Na kominku tliły reszty ognia niedogasłego, a kur w alkierzu piał zapamiętale.
1843.