Strona:PL JI Kraszewski Kopciuszek.djvu/201

Ta strona została uwierzytelniona.
193

— Nic nie wiem, odparł powoli, z Jenerałową nie widziałem się od lat kilkunastu... a pochodzenia jéj nie znam wcale.
— Więc przyznaj mi się, zkąd tam imie twoje, w téj téż staréj tajemnicy, zdaje się tak ważną grać rolę? poszeptają coś? ha? une ancienne amourette.
— Ale gdzież znowu! — przerwał Narębski, — ja sobie tego nie umiem wytłumaczyć! potwarze! potwarze!
— Być może! on dit tant des choses!
Baron ostygł, stanął i wierząc, że się nic nie dowie, stanął nakoniec.
— Nie mogę cię gdzie podwieść? zapytał.
Skłonili się sobie i rozeszli się czule podając ręce.
— Przyjmuję we środy wieczorami, proszę cię nie zapominaj o mnie. A może kiedy a la fortune du pot. Jem zwykle o szóstéj ćest une heure distinguée, bardzo będę szczęśliwy. Francuza z sobą przywiozłem z Paryża, który gotuje jak Caréme...
Feliks ukłonił się w milczeniu i na tem się rozstali.