Strona:PL JI Kraszewski Kopciuszek.djvu/505

Ta strona została uwierzytelniona.
205

wiązki bywają nudne, ale niemniéj są obowiązkami. Nie godzi się porywać do robót, których się nierozumie, którym się podołać nie może, ale człowiek potrzebujący zajęcia, przyjmuje z rąk losu wszelką pracę uczciwą, czy ona fantazyi jego wygadza czy nie. Ciężką bywa często, nie ma jednak takiéj, któraby jakiejś w człowieku nie rozwijała władzy, nie mogła się dlań stać korzystną. Przy każdéj czegoś nauczyć się możemy. Większa też część ludzi, którzy nauką i jenjuszem wysoko się podnieśli, nie szła drogą jaką im własne upodobania wskazywały, ale posłuszna losowi nieodmawiała żadnéj pracy, żadnego światła, zkądkolwiek ono mogło wytrysnąć. Milton pisał przecie memorjały polityczne, a Spinoza szkiełka szlifował. Teoś miał to głębokie przekonanie, że nawet suche formuły matematyczne nie zagłuszą w duszy natchnień poezyi, jeśli one w niéj rodzinną odzywają się siłą.
Wziął się więc wesoło do ciężkiego zarobkowania i spełniał sumiennie, godziny od-