Strona:PL Jack London-Serce kobiety.djvu/097

Ta strona została uwierzytelniona.
ŚRÓD LASÓW PÓŁNOCY



Gdy przebyć już uciążliwą drogę poza ostatnie rzadkie karłowate zarośla, w samo serce wielkiej pustyni śnieżnej — znaleźć tam można olbrzymie obszary leśne i wesołe przestworza łąk. Świat dopiero dowiaduje się o tem. Od czasu do czasu badacze krajów polarnych odkrywali rzeczy podobne, lecz dotychczas nigdy nie wracali, by obwieścić nowiny te światu. Pustynie lodowe — tak właśnie — pustynie, jałowe ziemie koła biegunowego, Sahara północy, posępne i mroczne schronisko wołu piżmowego i chudych wilków równinnych. W tym stanie ujrzał kraje owe Avary Van Brunt: bezduszne, niewesołe, porosłe wątłym mchem, pokryte liszajami, chłodne i niegościnne. Takiemi je widział, póki nie dotarł do miejsc znaczonych po mapach czystym papierem i nie trafił tam na bogate lasy sosny kanadyjskiej, o jakich nie marzył nawet, oraz na nieznane dotychczas plemiona Eskimosów. Avary Van Brunt pragnął (i cel ten przyświecał mu dla zdobycia