Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/157

Ta strona została uwierzytelniona.
51
Z FLORY SWOJSKIEJ

Rychło rozwieje
Rozpacz bez granic!...

»Kumolu!
A chodźcie ino, a chodźcie
Co prędzéj!
Widać, już koniec tej nędzy!
Jak burak w occie,
Tak zesiniała twarz od tego bolu!...«
»O rety! Chryste!... Nie żyje!...«
I tak, jak długa, na łóżczynę padnie,
Na ono dziecko —
W tych brudnych kryzach, co jej zamkły szyję,
W tej chustce żółtej na głowie!... Hej! w polu
Gdy wiatr zawieje, gdy, jak lis, tak zdradnie
Ku wsi się skradnie,
Jak drżą pod płotem te kwiaty!...
Tak z onej straty
Drżało kobiecko...


Grafika na koniec utworu.jpg