Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/203

Ta strona została uwierzytelniona.
97
NA ROZDROŻU

I szedł tak i pracował, i słaby, zbiedzony,
Odparzył sobie ręce, poodparzał nogi.
Czy dojdzie jeszcze na czas? czy zastanie jeszcze
Przy życiu, gdy przybędzie, swoją żonę miłą?
Oj brały go tam dreszcze! zimne brały dreszcze!
Oj biło biedne serce! chłopskie serce biło!