Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/280

Ta strona została uwierzytelniona.
174
JAN KASPROWICZ

I z studni wyciągnęli my dwa trupy sine —
Macochę gospodarza, Jewkę, i jej dziecko...«
Co tchu więc pospieszyłem, a za mną kobiecko,
Do Antka na podwórko... Aż się w oczach ćmiło
Na widok ten straszliwy... Tak-ci, mówię, było:
Znalazła śmierć na »swojem«; a wszystko dla ziemi,
Dla matki naszej świętej, co ziarnami swemi
I człeka-ci używi i tę mysz w stodole,
Co łzy niejedne pije, je niejedne bole,
Jak tego chcesz, ty Boże! boć to, Panie Chryste,
We wszystkiem wszak twe rządy widać oczywiste!...