Strona:PL Jan Lemański Colloqvia albo Rozmowy.djvu/122

Ta strona została przepisana.
LEW MŁODY, groźnie.

Co tam gdzie?


LEW STARY, wstydliwie.

Gdzie bydło chudsze...


LEW MŁODY, groźniej.

Ale gdzie...


LEW STARY, z wahaniem.

Co gdzie?


LEW MŁODY, rycząc strasznie.

Gdzie Królem — lew.

Rzuca się na lwa starego i zagryza.



2.

LEW MŁODY.

Tak, śmierć pomiędzy mną i tem padłem!

Chce wybiedz i zatrzymuje się w progu klatki.

A jeśli złapią?..

Po chwili wahania.

Ha, to — przepadłem!

Wybiega. Za sceną słychać grzmot wystrzałów i okrzyki zwiastujące śmierć ojcobójcy.