Strona:PL Jan Lemański Colloqvia albo Rozmowy.djvu/54

Ta strona została przepisana.

7.


OPIEKUN


Ckliwe dobra początki
Są, lecz koniec słodki.
Pewien pan opiekował
Się dolą sierotki.
Z ckliwością jej dostarczał
Tkliwych manier manny,
Aż z sierotki dochował
Się układnej panny.
I tu się z nią zaślubił,
Mniemając, rzecz prosta,
Iż w serdecznej tkliwości
Jemu nikt nie sprosta.
A kiedy ręce ksiądz im
Owiązywał stułą,
Myślał pan: jakąż ja mam
Tkliwą duszę, czułą!
Samem mannę siał, sam zjem:
Młodyby roztrwonił...
Tak myślał pan. Ksiądz ręce
Wiązał. Organ dzwonił...
Zaśpiewano na chórze
Śpiew »Creator veni...«
............
W panny mannę siejący
Są błogosławieni.