Strona:PL Jan Potocki - Rękopis znaleziony w Saragossie 02.djvu/111

Ta strona została uwierzytelniona.

wałaś w tem nic nagannego. Bezwątpienia — niemam żadnego prawa... ale mając zaszczyt wieczerzania z Panią — przytem droga do Burgos jest dość daleką...»
Tu ciotka moja tak się zaplątała że nigdy nie byłaby wybrnęła z kłopotu, gdyby druga dama w sam czas jej przerywając nie była rzekła:
«Tak jest — słuszne pani masz prawo, po tem co widziałaś, pytać się o powody mego pobłażania. Powinnabym o nich zamilczeć, ale widzę że nie przystoi abym ukrywała przed panią cokolwiek się mnie dotyczy.»
To mówiąc zacna dama, dobyła chustki, otarła oczy i zaczęła w te słowa:

HISTORYA MARYI DE TORRES.

Jestem najstarszą córką Don Emmanuela Norugna, ojdora najwyższego sądu w Segowji. W ośmnastym roku życia zostałam poślubioną Don Henrykowi de Torres byłemu pułkownikowi wojsk hiszpańskich. Matka moja umarła na kilka lat wprzódy, ojca utraciliśmy we dwa miesiące po mojem małżeństwie i przyjęłyśmy do naszego domu młod-