Ta strona została uwierzytelniona.
II.
Dniu mego życia!
zachodzi słońce.
Lustrzana toń się
już wyzłaca —
i ciepłem tchnie głaz —
tu snadź w południe
spoczęło szczęście na krótki sen?
W zielonych błyskach
gra szczęściem jeszcze przepaści tej głąb.
Dniu mego życia!
zapada wieczór!
Twe oko płonie
już i zgasa,
już lecą twych ros
rzęsiste płacze,
już spływa cicho na białe morza
twej miłości purpura,
twa ostatnia, nierychła szczęśliwość.