Strona:PL John Ruskin Gałązka dzikiej oliwy.djvu/44

Ta strona została przepisana.

pierwsze tak pan, jak i sługa nie postanowią sobie, że niech się dzieje co chce, ale oni będą się nawzajem sprawiedliwie oceniać.
Ludzie bezustannie spierają się o to, coby było najlepsze do zrobienia, albo co najłatwiejsze, albo co najwłaściwsze; lecz nigdy, o ile ja sam słyszę, nie pytają o to, co jest rzeczą najsłuszniejszą. A takie już prawo nieba, że nie będziecie zdolni osądzać, co jest mądre lub łatwe, zanim nie rozstrzygniecie wprzód, co jest sprawiedliwe, i zanim nie zaczniecie tego czynić. Mistrz nasz ustawicznie powtarzał: „Czyńcie sprawiedliwość i sądźcie.“ To jest rozkaz waszej Biblii, to jest „Służba Boża,“ a nie modlitwa i śpiewanie psalmów. Polecono wam istotnie śpiewać psalmy, gdyście szczęśliwi, i prosić w modlitwie, gdy wam czego potrzeba; za sprawą złego ducha myślimy, że modlitwa i śpiewanie psalmów, to właśnie „służba.“ Gdy dziecko potrzebuje czegokolwiek, to wbiega i prosi o to swego ojca, ale czyż ono to nazywa przynoszeniem ojcu usługi? Gdy prosi o zabawkę lub kawałek placka — czyż nazywa to służeniem swemu ojcu? To u Boga nazywa się modlitwą, którą On lubi. On lubi, abyście w potrzebie prosili Go o placek; ale nie nazywa tego służeniem Mu.“
Prośba nie jest służbą. Bóg tak samo nie lubi żebraków, jak i wy — gdyż On lubi uczciwą służbę, a nie żebraninę.
Gdy dziecko bardzo kocha swego ojca i jest bardzo szczęśliwe, wyśpiewuje wokół niego piosenki; lecz nie nazywa tego służeniem swemu ojcu; to też śpiewanie pieśni o Bogu nie nazywa się służbą Bożą. Jest to przyjemność dla nas, jeżeli jest czemkol-