Strona:PL John Ruskin Gałązka dzikiej oliwy.djvu/96

Ta strona została przepisana.

wojny nie stworzy niczego innego, oprócz grobów. Twórcza zaś wojna to ta, w której wrodzony duch niepokoju i zamiłowanie do walki wśród ludzi zamienia się za ogólną zgodą w rodzaj pięknej — choć może zgubnej — zabawy, w której wrodzona ambicya i zamiłowanie władzy zamienia się na zwycięski podbój otaczającego zła, i w której wrodzony instynkt samoobrony znajduje uświęcenie w szlachetności instytucyj i czystości ognisk domowych, których ma bronić. Do takiej wojny wszyscy ludzie są zrodzeni, w takiej wojnie każdy człowiek może umrzeć szczęśliwie, i z takiej to wojny w ubiegłych wiekach wyrastały wszystkie najwyższe świętości i cnoty rodzaju ludzkiego.
Wobec tego więc, co powiedziałem, wojnę, o której mam do was mówić, podziely na trzy klasy wojnę dla ćwiczenia, czyli zabawy; wojnę dla podboju i wojnę dla obrony.

I.

Naprzód więc pomówimy o wojnie dla ćwiczenia, czyli zabawy. Traktuję ją w tem świetle głównie dlatego, że przez ciąg całej historyi wojna była wśród klas, które ją wywoływały i proklamowały, więcej rozrywką, aniżeli czemkolwiekbądż innem. Ale nie jest to igraszka dla konskrybowanego lub żeglarza; żaden bowiem z nich nie dał przyczyny do wojny. Dla rządcy, który ją postanawia, i dla młodzieży, która robi ją dobrowolnie swojem rzemiosłem, wojna taka była i będzie zawsze pyszną rozrywką, uprawianą głównie dlatego, że nie mają nic innego