Strona:PL Josef Kafka - W krainach wiecznego lodu.djvu/32

Ta strona została uwierzytelniona.
28

żliwe do przejścia. W lecie, kiedy śnieg pokrywający lodową skorupę, roztaje — roztacza się przed nami jako grunt — lód brudny, niebieskawy, zaprószony szarym, gliniastym piaskiem. Piasek ów przynoszą tutaj z oddalonych wyżyn górskich silne wiatry. Szczegółowe badania wykazały, że w piasku tym znajdują się cząsteczki, pochodzące ze wszechświatowych przestrzeni, a obejmujące i ziarnka magnetycznego żelaza, jakie bywają w meteorach, czyli, że jest to piasek pochodzenia kosmicznego.
W tym piasku formuje się cieniutka warstwa roślin, najczęściej tak niepozornych, jak rzęsa.
I ta jednak mizerna roślinka odgrywa ważną bardzo rolę. Pomaga mianowicie słońcu w walce, jaką ono prowadzi z lodem przez całe lata i wieki, i przyczynia się do jego zwycięstwa. Ciemna glina i ciemne cząsteczki roślin pochłaniają ciepłe promienie słońca i zatrzymują je lepiej niż lód, tym więc przyczyniają się do szybszego tajenia lodu. Po roztopieniu się śniegu występuje mnóstwo nierówności, szczelin, które poprzednio pokryte były słabym mostem ze śniegu i przed oczyma podróżnych roztaczają się ze wszech stron czarne, bezdenne przepaście.
Na niektórych miejscach w lodzie widać drobne rozpadliny, z nich zaś wypływa niezliczona ilość strumieni, jakie po korytach lazurowego lodu płyną z taką obfitością wody, że tworzą się z nich istotne rzeki. Strumienie owe wpadają do jezior, leżących pośrodku dolin, w których