Strona:PL Jules Verne Testament Dziwaka.djvu/450

Ta strona została przepisana.
— 430 —

Zaraz po otrzymaniu telegramu od Tornbrocka, śpieszył Milner opuścić znienawidzone sobie Cincinati, ten prawdziwy Porcopolis, jak go pogardliwie nazywał, gdyż nie mógł wybaczyć jego mieszkańcom, że nie raczyli zwrócić najmniejszej uwagi na ciekawy okaz siłacza-olbrzyma, a natomiast darzyli zachwytem i podziwem potwornie utuczonego wieprza. Czyż to nie oburzające!
— Poczekajcie — myślał, spoglądając na pusty peron z okna wagonu, w którym już usadowił Crabba i niecierpliwie czekał chwili odjazdu — poczekajcie, pomszczę ja się na was!...
Lecz jaką miała być ta zemsta, którą Milner groził całemu miastu, sam nie umiałby powiedzieć; zresztą nie namyśla się nad tem długo; na teraz rzecz główna wygrać partyę i zgarnąć miliony Hypperbona, których przecież z czterdziestej siódmej przedziałki jest już tak blizko, że wystarcza tylko wyciągnąć po nie rękę.
Podróż obecna drugiego partnera nie była daleką. Stan Ohio graniczy z Pensylwanią i obie stolice rozdziela zaledwie sześćset mil ang., na których przebycie potrzeba nie więcej dwudziestu godzin, tym pociągiem pospiesznym, którym wiózł go z Cincinati opiekun jego.
Po kilku też godzinach drogi zostawili za sobą miasto Columbus, z mostem na Ohio,