Strona:PL Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Na Skalnem Podhalu T.4.djvu/50

Ta strona została skorygowana.

Hejze ino, ino jedź,
bo jo lepsy, jako kmieć,
a u kmiecia dzieci som,
a jo hłopiec ino som!

Bo u Wojtka niebyło baby, ani dzieci niebyło. Miał Wojtek siostrę i ta się wydała, a oprócz tego małą chałupkę o jednej izbinie i bardzo mało pola. Ale że Wojtek był dość fajnie urośniony, niesłaby i zdatny, byłby się mógł przyżenić do gruntu, bo go i wdowy majętne i dziewki posażne chciały, ale on niechciał.
To mu na wiosnę pachło, to w jesieni buki po reglach czerwieniały — niemiał on czasu o takich rzeczach, jak żeńba, myśleć.
Wojtek se juhasił, bacą bywał, na strzyzki gwizdał, a w zimie ta wyżył jako tako z tego okrawka pola, co miał i z tego, co przy owcach zarobił. Dużo mu nie trza było, bo nie pił.