Strona:PL Kraszewski - Starościna Bełzka.djvu/161

Ta strona została przepisana.

ceniem jwpd. To wszystko, jeżeli nieszczerze i z gruntu serca jwpd. mam honor wyrazić, nietylko niech bozkie i jwpdobr. na mnie się spełni niebłogosławieństwo, ale też i jwpd. zażyj władzy ojcowskiéj, jako nad synem wyrodnym i nieposłusznym, lecz gdy poznasz szczerość moją i powolność we wszystkiém przywróć jwpd. mi dobroć ojcowską, a przepuść winy, których sam wielkość doskonale czuję, i które tém bardziéj są mojego głupstwa a niebaczności dowodem, gdy sam sobie największego byłem przyczyną nieszczęścia, z którego jwpd. mnie wyrywać raczysz. Przytém z niewypowiedzianém dowiaduję się ukontentowaniem, że wkrótce mój interes ukończony przy jwpd. protekcyi będzie, wtenczas przynajmniéj zamkną gęby ci niepoczciwi kompozytorowie i kłamcy, gdy im już to bajki niepotrzebne będą. A teraz abyś jwpd. najszczerszym moim wierzył oświadczeniom, upraszając o przywrócenie mi łaskawości, z najgłebszą żebrzę pokorą, zostając przy serdeczném ucałowaniu nóg i t. p.
„Jw. generał, tak się spodziewam, że mi toż samo da świadectwo, gdyż wszystkie moje postępki przed nim są w otwartości.“




XXXVI.

Smutny to zaprawdę list... tak zimny pomimo protestacyi, uległości i przywiązania, tak przykro przedstawiający nam wojewodę ciemiężcą własnego dziecięcia, krępującym serce jego i wolę, i pomimo za-