Strona:PL Kraszewski - Starościna Bełzka.djvu/236

Ta strona została przepisana.


„Upraszam ten list mieć w sekrecie, albo go przeczytawszy spalić. 1 augusti 1772, w Rzymie.“
List ten pomimo żądania ks. Kaznowskiego, pójść musiał jakąś inną drogą, i przez lekkość Szczęsnego w niewłaściwe dostać się ręce, co jak biednego Jezuitę postawiło w oczach Potockich, domyślić się łatwo. Nie sądzimy, aby poczciwy ten człowiek mógł być przekupiony, ale istotném przekonaniem jego było, że rozwód stanąć nie może i dozwolonym być nie powinien.
Tymczasem jak ten gwałt różnie pojmowano, widać z listu, który wzmiankuje o pogłosce, że Gertruda z rozkazu własnego męża porwana i uwieziona została za granicę. Wieści aż do rozsądzenia procesu chodziły najrozmaitsze, i najbliżsi nawet z familii nie wiedzieli co sądzić o tém, tak tajemnicę ukrywano starannie.




LII.

W jednéj z tych gazetek ówczesnych, których w owych latach tyle po rękach biegało, chcemy tu znowu dać przelotny rys stanu kraju, jego ducha i nadziei, ażeby tło, na którém opowiadanie nasze się snuje, nie całkiem próżném zostało.
Była to chwila niepewności o przyszłość, pełna najdzikszych rozsiewanych wieści, nadziei najzuchwalszych, marzeń chorobliwych i przedwczesnych rozpaczy. Bóg wie czém się bawiono, zajmowano i łudzono, i z czego śmiałe czyniono sobie wnioski. Nie wielka liczba jaśniéj widzących przeczuwała katastrofę.