Strona:PL Kraszewski - Starościna Bełzka.djvu/257

Ta strona została przepisana.


w dzień imienin Stackelberga tak się udała, że, jak sam ks. biskup pisał, jabłko puściwszy na parter, na ziemięby nie upadło dla ścisku, a niektórzy co z razu iść nie chcieli na teatr, potém z niego wychodzić nie mieli ochoty.
Teatr, którym świeżo oswobodzony biskup tak się gorąco zajmował, na dworze ks. Siewierskiego, jest rysem wielce charakterystycznym do obrazu téj epoki. Mamy przed sobą kilka prób wierszy, jakiemi pokojowcy kończyli sztukę przedstawianą, obracając się do biskupa... Tylko w XVIII wieku mogło się coś podobnego deklamować przed głową duchowieństwa.

Où a beau se cacher l’amour le plus discrét,
Laisse par quelque marque, échapper son secret,
Le temps presse, que faire dans un doute funeste,
Allons, employons les moments qui nous restent,
Puisque de 1’amour les ecueil si ingrats,
Trahit souvent l‘un et l’autre et aime souvent unt ingrat (sic),
Vivez content, vivez heureux,
Vous qui de l’amour n’éprouvez point les feux..
Que le ciel protége les doux moments de la vie,
Et couronne à jamais l’évêque de Cracovie!

Aktorowie być mogli wyborni, ale co poeta francuzki, to się nie popisał.
W innéj sztuczce Arlekin występował z apostrofą do Wenery! Po „Harpagonie“ Moliera, kończono wierszami do ks. biskupa:

Poprawiać każdéj scenie, obyczaje
Że jest wrodzimy, dziwnie się wydaje.
Żaden filozof, żaden mówca, ani
Łakomstwu lepiéj niż dziś nie przygani...
Lecz na cóż szukać, co jeździć za morze,
Kiedy cię mamy cnot jedyny wzorze,