Strona:PL Krzysztof Kamil Baczyński - Kodeks 42-44.djvu/068

Ta strona została uwierzytelniona.
ELEGIA O[1]

Oddzielili cię syneczku od snów co jak motyl drżą,
haftowali ci syneczku smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.

Wyuczyli cię syneczku ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś poomacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

I wyszedłeś jasny synku z czarną bronią w noc
i poczułeś jak się jeży w dźwięku minut — zło.
Zanim padłeś jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula synku, czy to serce pękło?

20.III.1944



  1. Przypis własny Wikiźródeł Wiersz znany też pod tytułem „Elegia o ... [chłopcu polskim]”.