Strona:PL Lope de Vega - Komedye wybrane.djvu/258

Ta strona została przepisana.

Niewinnie zamordowałem,
Ach, byłby...

Estella.

Jesteśmy wolni!...

Don Sancho.

Już wolni?...

Estella.

Żegnaj!...

Don Sancho.

Bądź zdrowa!...

Król.

Zaczekaj...

Estella.

Potężny panie,
Kto zabił mojego brata,
Małżonkiem moim nie będzie,
Choć kocham go ponad siły!

(wychodzi).
Don Sancho.

Kochając — muszę nieszczęsny
Zrzec się jéj... lecz słuszna kara!...

(wychodzi).
Król.

To dusze wielkie!...

Don Arias.

To stałość!...

Klaryndo.

Szaleństwo chyba, mój panie.

Król.

Przeraża mię ta ich wielkość!...

Don Pedro.

Sewilla takich ma ludzi!...

Klaryndo.

Tragedyą tę wam poświęcił
Don Feliks Lope de Vega
I odtąd Sewilskiéj gwiazdy
Nie zginie pamięć — na wieki!...



koniec.