Strona:PL Luís de Camões - Luzyady.djvu/118

Ta strona została skorygowana.

55.  „Jemu jedynie dały owoc złoty
Jak Herkulowi Hesperji jabłonie[1]:
Dotąd nie strzęśli Afryki despoty
Jarzm, w które wprzęgły ich królewskie dłonie;
Zielone laury i palmy uploty
Pogromcy pogan ozdobiły skronie,
Gdy ci w przeważnéj zasłaniali sile
Alcacer, ludny Tanger i Arcilę. —

56.  „Wszystko zmógł, zwalczył, wszędzie wdarł się śmiało,
Jak djament twarde kruszy mury, grody,
Jak wojsk luzyjskich wodzowi przystało,
Co na swéj drodze nie znosi przeszkody.
Byłoby o tém powiadać niemało,
Świetnych opisów godne te przygody:
Rycerstwo nasze śród téj walki krwawéj
Dosięgło szczytu zasługi i sławy.

57.  „Król aragoński Fernand — dwie korony
Złączywszy, — rządził wielkiemi obszary,
Gdy Alfons próżną nadzieją wiedziony
Na kraj Kastylji obrócił zamiary.
Wnet Fernand wydał rozkaz na wsze strony,
Zwąc mnogie ludy pod swoje sztandary,
Ktokolwiek jego koronie podlega
Od Pirenejów do Kadyksu brzega.

58.  „Gdy ojciec walczy, syn w domu nie spocznie;
Syn Alfonsowy, Juan, śpieszy skoro
Dumnemu ojcu dać pomoc niezwłocznie,
Ach i nielada będzie mu podporą!
A gdy się w końcu bój srogi rozpocznie
Jemu pogody klęski nie odbiorą;
Krwi chciwy ojciec uległ losom gniewnym,
Syn tryumf wroga uczynił niepewnym.

59.  „Ach syn szlachetny, ów bohater młody,
Waleczny, pełen rycerskiéj ochoty,
Nieprzyjaciołom takie zadał szkody,
Że przez dzień cały wstrzymywał wojsk zwroty.
Tak Oktawjana wśród ciężkiéj przygody
Wsparły zwycięskie Antonjusza roty,
Gdy pod Filipy, każdy z nich się stara
Pomścić morderstwo Juljusza Cezara. —


  1. Podania umieszczaja ogród Hesperyd w Maurytanii u stóp Atlasu.