Strona:PL Luís de Camões - Luzyady.djvu/144

Ta strona została przepisana.

65.  „Mając za sobą biegun antarktyczny
Wzdłuż afrykańskich zdążamy wybrzeży,
Gdzie się Etjopów ciągnie kraj dziedziczny
Ku skwarnéj linji równika łódź bieży:
Mijamy wyspę, niegdyś kres graniczny
Dla innéj floty, ciekawéj, gdzie leży[1]
„Burz cypel“, która tu stanęła w biegu
I zawróciła od téj wyspy brzegu.

66.  „Wiele dni płyniem przez morskie rozłogi,
Gnani wichrami, to znów mając cisze,
I coraz nowe otwierając drogi,
Nadzieja tylko wiedzie towarzysze:
Jakiś czas przeszedł bez odmiany wrogiéj,
Kiedy prąd nagły fale zakołysze,
Rosną bałwany i spienione wody
Statkom niezłomne stawiają przeszkody.

67.  „Z ogromną siłą ów prąd morze wzrusza,
Z niezmiernym trudem płyną nasze nawy;
Nieraz pęd wody cofać się przymusza,
Choć w nasze żagle dmucha wiatr łaskawy.
Aż się nakoniec sam Notus obrusza
Tak zuchwałemi oceanu sprawy
I z gniewnéj piersi takiém tchnieniem bucha,
Aż prąd zwycięsko przebyła łódź krucha.

68.  „Nadszedł dzień święty, gdy z wschodniéj krainy
Biegli trzej mędrce — skłonić się osobie
Nowo zrodzonéj malutkiéj dzieciny
Trójną królewskość mającéj już w sobie,
Tegoż dnia wchodzim w port — i tu Murzyny,
Jako uprzednio — tu przystanek robię
I wielką rzekę dzisiaj napotkaną
Odtąd „Trzech króli“ zdobić będzie miano.

69.  „Zapasy chętnie znoszą nam krajowce,
A z owéj rzeki płyn świeży czerpiemy;
Lecz próżno myśléć o jakiéj wskazówce
Pod względem Indyj. Lud ten dla nas niemy!
Zważ więc, o królu, przez jakie manowce,
Śród jakich dzikich narodów płyniemy,
Zawsze bez wsparcia, bez nici praewodniéj
Na upragnionéj onéj ziemi wschodniéj.


  1. Kiedy Bartłomiej Diaz w 1486-m r., płynąc z rozkazu króla wzdłuż brzegów Afryki, minął Congo i składał daléj po brzegach kamienie z herbem Portugalii, na znak objęcia tych ziem w posiadanie, nagła burza zagnała go na szerokie morze tak daleko, iż ląd z oczu stracił. Przerażona osada zmusiła go zaniechać dalszéj podróży. Zawrócono się od małej wysepki „Świętego Krzyża“ (Santa Cruz); wówczas to, wracając, Diaz odkrył „Przylądek Burz”.