Strona:PL Michał Bałucki-Polowanie na żonę.djvu/70

Ta strona została uwierzytelniona.

romansach, któremi pani radczyni w młodości obficie karmiła panieńską wyobraźnią swoją. Otóż patrząc przez pryzmat starych romansów na postępowanie barona, pani radczyni przyszła na domysł, który z czasem zamienił się w pewność, że naglony popędami tajemnej ku niej skłonności, pan baron przyjechał tutaj korzystać z nieobecności pana radcy.
Przypuszczenie to z początku ją oburzało, potem przestraszyło, a następnie oswoiła się z niem, a nawet myślenie o tem sprawiało jej pewną przyjemność. Na usprawiedliwienie pani radczyni zwrócić tu muszę uwagę szanownych pań na tę okoliczność, że to pierwszy raz w życiu nadarzała się pani radczyni sposobność doświadczania romansowych przygód, więc jeżeli nic innego, to prosta ciekawość kusiła ją zajrzeć do tego zaczarowanego kraju miłosnych szeptów, wyznań i przysiąg. Było to pragnienie rozbudzone jeszcze w czasie jej dziewictwa, a którego prozaiczny pan radca zaspokoić nie umiał dotąd. Pan radca umiał zaledwie oświadczyć się i ożenić. Byłto prawda w swoim rodzaju heroizm, na który nie każdy kawaler byłby się zdobył i pani radczyni musiała to ocenić; ale