Strona:PL Miciński - Xiądz Faust (low resolution).djvu/12

Ta strona została skorygowana.

Pełnia życia! Zresztą, towarzysze ułatwią, albo amnestja... Ślubuję ci, że od twej siostry wydębiwszy pieniądze, dostarczę i tobie. Ona już tylko jedna wie, gdzie jest zakopany półmiljonik. Wybrała Wenecję. Maluje teraz cmentarz na wyspie, gdzie czarne gondole, marząc na zielonej wodzie w zachodzącym słońcu, wsuwają się między gąszcza uroczystych mrocznych cyprysów... Widzisz, wiem dokładnie o niej... — Razem popchniemy naprzód narodową kulturę... założymy teatr. A pieniądze wszystko potrafią — tocząca się potęga, według Tołstoja, a jak mówi Szekspir w Kupcu Weneckim — to skupiona krew! — —
Piotr rzucił się ku drzwiom i ramionami gwałtownie walił o żelazne drzwi.
Na ten rumor wpadli dozorcy.
— Proszę poświecić temu panu na schodach — rzekł dyszącym głosem, wskazując końcem nogi, okutej w łańcuch, w stronę Kondora. — I jakim prawem tu wchodzi ktoś inny, prócz naczalstwa?
— Wszystko się wytłumaczy, wszystko!
La vida es sueńo. Jest równie księżycowa noc, jak wtedy, gdyś przy monopolu zabijał straż.
Petre — Petre... tu es Petra... sto ad portam tuam et clamo: eris sicut Lucifer! ut non dicas: eheu! ab ligno szubienicy!
Pecuniae mogą wiele... pomyśl, że główny winowajca siedzi obecnie w Paryżu, bo piękne siostry jego rzuciły sumami. Ma się rozumieć, bogata rodzina. Twoja matka jest wszakże nędzarką? Widziałeś tych olbrzymów — chłopów i robotników, którzy przechodzili przez kancelarję — tym, gdyby ktoś tylko dostarczył pilnika, oni sami wydarliby kraty, i zeszli po sznurach z bielizny i bałachona na wolność... Nie mają bogatych lub pięknych sióstr...