Strona:PL Niedola Nibelungów.djvu/208

Ta strona została przepisana.

By królowi zanieśli wieści upragnione,
Że mu Rydygier zjednał Krymhildę za żonę.

XXI.
Jak Krymhilda do Hunnów jechała.

       1290 Niechajże gońce jadą, rozpuszczając wodze,
Ja powiem, jak się wiodło królowej po drodze
Kiedy ją już Giselher i Gernot żegnali,
Co przy niej zawsze wiernie i usłużnie trwali.

       1291 Jechali aż do Fergen na brzegach Dunaju,
Ztamtąd znów nad Ren mieli powracać do kraju,
Więc się żegnać poczęli, a przy pożegnaniu
Płyną łzy, jak przy dobrych przyjaciół rozstaniu.

       1292 A Giselher tak rzecze do oblubienicy:
„Siostro, jeśli zażądasz kiedy mej prawicy
„Albo jeśli pomocy zapragniesz w potrzebie,
„Donieś jeno, a chętnie pospieszę do ciebie!“

       1293 Więc szczerym pocałunkiem pożegnała krewnych,
Przy rozstaniu słów wiele wymienili rzewnych
Lennicy margrabiego, cnego Rydygiera.
Królowa dziewic pięknych ze sobą zabiera

       1294 Sto i cztery: na każdej lśniły stroje krasne
Żywą barwa, koło nich lśnią puklerze jasne,
Bo rycerze się blizko panien uwijali.
Tamci zasię z powrotem do dom pojechali.

       1295 Więc przez bawarską ziemię jechali pochodem,
Aż doniesiono, iż się nieznanym narodem