Strona:PL Oliwer Twist T. 2.djvu/395

Ta strona została skorygowana.

użytek ze swojéj władzy i zaufania zrobić mogło. A teraz możecie sobie odejść.
— Spodziewam się, — rzekł pan Bumble, spoglądając zmięszany naokoło, gdy spostrzegł, iż się Grimwieg z obiema staremi kobietami oddalił. — Spodziewam się, że ta mała, nieszczęśliwa okoliczność mię przecież mego lichego, gminowego urzędu niepozbawi?
— Owszem, owszem, mój panie, — odparł Brownlow; — i cieszyć byś się powinien, jeżeli to wszystko tak lekko ci ujdzie i na tém jedynie się skończy.
— Ja niczemu niewinien,.... to ona wszystko robiła,.... — błagał Bumble, obejrzawszy się poprzód ostróżnie, aby się przekonać, że jego połowica już pokój opuściła.
— To nie jest żadną wymówką, — odpowiedział Brownlow; — Byłeś przytomnym, kiedy owe dwie pamiątki niszczono, a ty w oczach prawa jesteś większym od niéj winowajcą, ponieważ prawo przypuszcza, iż żona pod twoim zarządem i stósownie do twéj woli działa.
— Jeżeli to prawo przypuszcza, — rzekł Bumble, chwytając kapelusz i mnąc go z oburzeniem w rękach; — jeżeli to prawo w istocie przypuszcza, więc prawo jest wtedy osłem, głupcem. Jeżeli prawo takie oczy posiada,.... więc prawo jest ślepe, prawdziwym bezżennym człowiekiem, a ja mu życzę,...... aby się mu oczy przez własne doświadczenie otworzyły;.. tak jest, przez własne doświadczenie,.... to jest najgorsze, co mu życzyć mogę.
Wyrzekłszy to z wielką uroczystością, i wielkim przyciskiem na owe dwa słowa, Bumble zasadził kape-