Strona:PL Or-Ot - Poezje.djvu/080

Ta strona została przepisana.

I po całej ziemi
Szuka wszerz i wzdłuż
Tchnących wonią kwiatów,
Skrzących blaskiem zórz
Snami umarłemi
Próżno łudzi się
I w dalekość światów
Ciche skargi śle...

Idzie głuchą nocą
Obłąkany cień,
Wiedząc, że dla niego
Nie zabłyśnie dzień...
Łany się wyzłocą
I zakwitnie świat,
Gdy po życiu jego
Bóg wygładzi ślad..



LUTY.


Wiatr na kobzie gra od ucha,
Dmie śnieżyca,
Tańczy w polu zawierucha —
Czarownica!
W białych kłębach coś się mieni;
Włosy z czarnych stu pierścieni,
Oczy z lawy i płomieni,
Cudne lica!

Snuje wiedźma czary snuje!
Złe jej moce!
Na śmierć ciebie zacałuje!
Załaskoce!