Strona:PL Owidiusz - Przemiany.djvu/013

Ta strona została przepisana.

z błogiem uczuciem wyłącznie używać chcieli, nie zakłócając sobie swobody ani myślą o wielkich hasłach społecznych i politycznych Augusta, ani troską o przyszłość narodu. Forma poważna, dydaktyczna, kłóci się z treści błahością. Jest w tem jakiś nastrój parodji, którą autor droczy czytelnika. Humor znaczy się w zręcznych zwrotach, rozsianych po całym poemacie. Przedewszystkiem w tym utworze poznać możemy w całej pełni panowanie Owidjusza nad językiem, który nagina do wszelkich myśli i odcieni myśli, do udanej powagi i rzeczywistej ironji, z którym igra, jak tylko skończony wirtuoz igrać potrafi. Igrał on także z moralnością i to się zemściło na wielkim żartownisiu augustowskiej epoki. — Retoryczne ćwiczenia skłoniły go do napisania następnie przepisów zaradczych przeciw rozpanoszeniu się miłości. W szkole retorycznej kazano młodzieńcom jeden i ten sam temat dwustronnie oświecać, z przeciwnych stanowisk raz go sławić, innym razem potępiać. Owidjusz przeciwstawiał więc swej sztuce teraz lekarstwo na miłość, Remedia amoris. Ten sam uśmiech, który swywolił dotąd motylkując, towarzyszył tym leczniczym receptom; niektóre rady wydają się poważnemi, inne zakrawają na dowcipy wiecznie żartobliwego poety. Zaleca on tedy jako antydot na miłość zajęcia, pobyt na wsi, omijanie pokus i teatrów, wystrzeganie się książek rozwiązłych; a z drugiej strony przepisuje figlarnie zmienność w sentymentach, rozdrabnianie swych uczuć, a więc wybijanie klina klinem i t. p. zaradcze środki. Sztuczkami kleił romanse i również sztuczkami chciałby je rozklejać. W każdym razie całym tym szeregiem