Strona:PL Owidiusz - Przemiany.djvu/166

Ta strona została przepisana.

Byłby córce przebaczył: słaba — mogła zbłądzić.
Daj jej spokojne miejsce, gdzie bezpiecznie siędzie,
A nie, to niech już wreszcie sama miejscem będzie!«
Bóg wysłuchał błagania, na znak schylił czoło;
Zaraz się wszystkie wody zatrzęsły wokoło.
Drży nimfa, płynie dalej, ja krzepię nadzieją,
Ściskam czule i czuję, jak członki twardnieją,
Jak krew krzepnie, jak ziemia piersi jej pokrywa
I jak na twarz zachodzi: przestała być żywa.
Tak drogą Perymelę Neptun w wyspę zmienia«.


XXXV. Filemon i Baucys.

Skończył Acheloj; wszyscy milczą z zadziwienia.
Ale syn Iksyona, co w bogów nie wierzy,
Szydzi z łatwowierności przytomnych rycerzy:
»Zbyt wielką ci się, rzeko, władza bogów zdała,
Kiedy myślisz, iż mogą przeistaczać ciała«.
Obruszyli się wszyscy po bluźnierczej mowie;
Pierwszy Leleks roztropny w te stówa odpowie:
»Wierzaj mi, niezmierzoną mają moc niebianie,
I cokolwiek pomyślą, to się pewnie stanie.
Raz mię w kraj pelopejski[1] Piteusz wyprawił,
Tam, gdzie ojciec się jego mądrym rządem wsławił.
Tam we Frygji widziałem pod stopami góry
Dąb przy lipie niskiemi opasany mury;
Obok mętne jezioro, ziemia dawniej żyzna,
Teraz zaś wodnych nurków i łysek ojczyzna.

  1. »Kraj pelopejsk« — ojczyzna Piteusza, syna Pelopsa, Frygja.