Strona:PL Owidiusz - Przemiany.djvu/224

Ta strona została przepisana.

Lecz żem ród szlachetniejszy z matki wam wykazał,
Że się mój ojciec nigdy krwią bratnią nie zmazał,
Do żądania oręża nie te mam powody,
A wy tylko zasłudze przyznacie nagrody;
Bo lubo był Telamon bratem Pelejowi,
Jakąż to dla Ajaksa zasługę stanowi?
Tak, nie na ród należy, lecz na cnoty baczyć.
Gdyby miało w tym sporze pokrewieństwo znaczyć,
Ma Achill syna Pyrra, ma ojca Peleja:
Jakaż może Ajaksa uwodzić nadzieja?
Do Ftyi lub do Scyru tę zbroję zawieźcie.
Brat Achilla stryjeczny jest tu Teucer[1] wreście:
Nie chce jej, bo nie ufa, że ją dostać może.
Gdy więc tylko na dzieła dadzą wzgląd w tym sporze,
Lubom dokonał więcej, niż ich wspomnieć zdołam,
Licząc je, do kolei zdarzeń się odwołam.
Matka Tetys, śmierć syna przewidując bliską,
Odzienie mu niewieście dała i nazwisko.
Wszystkich, nawet Ajaksa, zwiodła przez tę zdradę;
Ja wśród strojów kobiecych męski oręż kładę,
Nim drażnię umysł męża: gdy tarczę przymierza,
Dzidę chwyta, w przebraniu poznaję rycerza.
»Synu bogini! — wołam — zdejm szaty nie twoje!
Troja czeka na ciebie: śpiesz obalić Troję!«
Porywam i mężnego do dzieł męskich wiodę;
Jego więc sława moją: mnie dajcie nagrodę!
Jam Telefa zwyciężył, skruszonego zbawił,
Jam się Teb i Lirnesu pogromieniem wsławił.

  1. Teucer był przyrodnim bratem Ajaksa.