Strona:PL Pedro Calderon de la Barca - Życie snem.djvu/111

Ta strona została uwierzytelniona.
Klaryn

Władztwo moje się skończyło,
Piękne miałem przedsięwzięcia.

Żołnierz 2gi

Ktoż tu Zygmunt?

Zygmunt

Dwóch nie było.
Ja Zygmuntem!

Żołnierz 2gi (do Klaryna)

I ty błaźnie
Stroisz księcia! Łaźnię! łaźnię!

Klaryn

Jeźli błaznów szukać trzeba,
Bujnym wy jesteście gruntem:
Jestem Klaryn z łaski nieba:
Zrobiliście mnie Zygmuntem.

Żołnierz 2gi

Wzniosły książę! Te sztandary,
Co się w wiatrach niebios chwieją,
Twoje są, poddańczej wiary
Znak, u stóp twych głowy kładą.
Ojciec twój nieszczęsną radą
Zbyt posłuszny gwiazd wieszczeniem,