Strona:PL Pedro Calderon de la Barca - Życie snem.djvu/134

Ta strona została uwierzytelniona.
Rozaura

Jaka ponura powaga,
Jakie słowa tajemnicze!

Klaryn

Wolno mi stanąć przed wami?

Rozaura

Gdzież to pędziłeś światami?

Klaryn

Gdzie świat zapędził mnie raczej?
W jamę, gdzie pełen rozpaczy
Czekałem ciągle przybycia
Śmierci prawdziwej lub życia.
Gdziem nie żył wzięty w opały
Lecz szczęściem nie umarł cały.

Rozaura

Za co?

Klaryn

Ha za co? (słychać bębny) lecz oto
Jakieś tam hufce.

Rozaura

Ha! co to?