Strona:PL Pisma Henryka Sienkiewicza t.4.djvu/262

Ta strona została uwierzytelniona.

że duma to największa wada pana i, gdyby nie ona, wiele rzeczy bardzo smutnych nie byłoby się stało.

Leon

Nie wracając do dawnych wspomnień, odpowiem pani, że to jedyny żagiel, który pozostał na mojej łodzi. Wszystkie inne wiatr życia potargał. Gdyby nie ten ostatni, myślę, że dawno poszedłbym na dno.

Jadwiga

Ja sądzę przeciwnie, że to skała, o którą rozbiła się nietylko łódź pana. Ale mniejsza o to! Tem gorzej dla tych, którzy uwierzyli w pogodę i w gładką toń. Nie pozwalajmyż choć teraz prądowi nieść się tam, gdzie oboje nie pragniemy płynąć...

Leon

I gdzie mielizny pewne...

Jadwiga

E! dziwną prowadzimy rozmowę. Zdaje mi się, że to sieć, w której prawda leżąca na dnie duszy szamoce się napróżno, nie mogąc zerwać wezłów. Ale to może lepiej.

Leon

To daleko lepiej. Pisałaś mi pani, że wzywasz mnie w sprawie nie cierpiącej zwłoki — słucham więc.

Jadwiga

Tak!... (z uśmiechem). Kobiecie światowej wolno mieć swoje fantazye i zachcianki, czasem niewytłumaczone fantazye, którym jednak nie wolno panom odma-