Strona:PL Poezye Brunona hrabi Kicińskiego tom V.djvu/145

Ta strona została uwierzytelniona.
XLV.


O STRZAŁACH KUPIDYNKA.




W kuźni na Lemnie Bożek kowali,
Kuł dla Amorka groty ze stali,
Macza je w miodzie piękna Cytera,
A syn złośliwy żółcią nacięra,
Wchodzi Mars z wojny wstrząsając dzidą.
Szydzi z strzał drobnych. Na to Kupido
Zawoła w gniewie: „Doznasz zuchwały!
Jak są potężne te drobne strzały.”
Ciska grot w Marsa, Wenus się uśmiécha,
A Mars raniony już z boleścią wzdycha,
„Wyjmij twą strzałkę, dolega w ranie.”
Amorek na to: „Nie, niech zostanie.”