Strona:PL Poezye Karola Antoniewicza tom II.djvu/087

Ta strona została uwierzytelniona.
PIEŚŃ MOJA.


J

Jak gdy z gniazdeczka wyleci ptaszyna,
W wesołych pląsach w powietrzu się wije.
I życie swoje pieniem rozpoczyna,
Za słońcem tęskni — i w obłok się kryje.

I tej — co jemu gniazdeczko usłała,
Szuka miłości, tęsknoty spojrzeniem,
I tę, co jemu pierwszą pieśń śpiewała,
Wita swą matkę pierwszem swojem pieniem:

O pieśni moja! — leć w świata przestworze,
Coś długo w głębi duszy mej drzymała;
I tobie zeszło nowe życia zorze,
I tyś do lotu skrzydełek dostała.

Już Cię w mem sercu dłużej kryć nie mogę,
Leć pieśni moja, drżąca i nieśmiała.
Oby Ci gwiazdy przyświecały błogie
I miłość drogę kwiatami zasłała!