Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/84

Ta strona została przepisana.
AJAX.

We wszystkiem, pani, się poddam twej woli,
Ów jednak dozna tej, nie innej doli.

ATENA.

Więc, skoro taka cię nęci ochota,
Gwałtuj, nie zniechaj niczego, coś zmyślił.

AJAX.

       115 Do dzieła tedy, a błagam dziś ciebie,
Byś popierała mnie w każdej potrzebie.

ATENA.

Widzisz Odyssie, co sprawi moc boża!
A któż mógł przedtem się mierzyć z tym mężem,
Czy w radzie, czy też w potrzebie, orężem?

ODYSSEUSZ.

       120 Nie znam innego; a czuje ma dusza
Współ z tym nieszczęsnym, chociaż mi on wrogiem;
A, że dotknięty obłędem tak srogim,
Niemniej los jego, jak własny mnie wzrusza.
Bo pewnem, że my, co żyjem na świecie,
       125 Marą i cieniem, któremi los miecie.

ATENA.

Więc widząc, jaką naukę to chowa,
Nie zwróć do bogów dumnego ty słowa,
Niech się myśl twoja w pyszalstwie nie zdębi
Ze sił przewagi, czy skarbów twych głębi.
       130 Bo dzień poniży i znowu podźwiga
Wszystko co ludzkie; kto miarę zachowa,
Tego Bóg kocha, a gniewem złych ściga.