Strona:PL Stefan Żeromski - Bicze z piasku.djvu/98

Ta strona została uwierzytelniona.

drugiej. Nawet w świecie artystycznym, najmniej podatnym do organizowania się w zespół zawodowy, dokonał się zwrot poważny do pracy wspólnej, o czem świadczy zjazd plastyków w Warszawie i powzięte na tym zjeździe rezolucye, wykreślające przyszłe drogi prac w tej dziedzinie. Tylko w dziale «literatury pięknej» trudno o wykreślenie jakiejś jedności działania. W pisemku p. t. «Projekt Akademii literatury polskiej» (Warszawa 1918) wskazywałem te prace, które tylko wspólnymi wysiłkami wybitnych inteligencyi literackich dałoby się wykonać, jak — 1) sprawa czystości i piękności języka, tak bezbronnego i obarczonego nawałą prześladowań, jak polski, 2) sprawa rozszerzenia kultury literackiej na szerokie warstwy inteligencyi i ludu, 3) sprawa instancyi i obrony twórczości wolnej.
Dotąd nie nastąpiło w tej sferze nic, coby wskazywało na dążność literatów do organizowania się. Ministeryum sztuki i kultury, mające na swem czele Zenona Przesmyckiego, którego imieniem radziłem nazwać organizacyę literacką, powstałe po wskrzeszeniu niepodległości państwowej, boryka się, jak dotąd, z brakiem środków. Nie leży to, zresztą, w interesie literatury niezależnej, ażeby władza państwowa dopiero musiała pobudzać i popychać ku organizowaniu się pracowników tej grupy inteligencyi. Inicyatywa powinna wyjść od literatów i wówczas dopiero może doznać poparcia z góry.


Nie mogło być zamiarem piszącego te uwagi wykreślanie ścisłego programu i metod organizowania się