Strona:PL Stefan Żeromski - Projekt Akademii Literatury Polskiej.djvu/37

Ta strona została przepisana.

zański (1868). Innych pism Machiavelli’ego nie posiadamy w przekładzie polskim. Niema również komedyi Aretina, — Rime i Prose Piotra Bembo. II libro del Cortegiano Baltazara Castigliona nasunął Łukaszowi Górnickiemu myśl napisania Dworzanina. — Niektóre sonety Vincenza Filicai tłomaczył Felicyan Faleński. —

    sprawę. Stanisław Przybyszewski, znakomity pisarz polski, nie wahał się w słowie wstępnem zapewnić, że tłomaczka powieści Ewersa «swą intuicyą artystyczną w najgłębsze intencye autora wniknęła». Obaczmy: — «Wygląd jego był aż nazbyt uroczysty, miał na sobie frak». «Holendrzy wisieli na ścianach». «Żadnego szampana w domu!» «Ciągle jeszcze trzymał w ręku list, który ciekawym był rozedrzeć». «Spuścił się po jego pniu na ogromną skałę, którą, czepiając się krzaków, zeszedł nadół». «Studenci pili swoje piwo». «Jak długo ją upijałem słowami, tak długo jeszcze szło». «Chodziło tylko o gołym okiem dostrzegalną rankę». «Wsał się mocno mnóstwem cienkich korzonków». «Zaczem się jednak pożegnał, wmanił mu tajny radca inne kawałki». »Sprzedał kucharce różaniec, o którym zapewniał, że go sam biskup poświęcał, dlatego kosztował dwadzieścia fenigów więcej, jak inne». «Wątpliwość w swoją wyższość». «Musi prosić, dziecko na razie w klasztorze zatrzymać». «Kładąc się spać, przeraziło ją śmiertelne działanie musującego proszku». «Z jednej strony opowiadała mała, jak wspaniale i cudownie tam mają». «W krótkich włosach jest mi ładnie». «To był nauczyciel, którego potrzebował, który niczego nie wymagał, a ciągle dawał, dzień w dzień, co minuta prawie, który niepostrzeżenie kształcił go». «Lepiej dziś, jak jutro». «Źródło kwaśnej wody». »Jakiś nagły ból chwycił go, jęknął i stęknął boleśnie». «Przychodziła, jako rybacki chłopak w otwartej bluzie i nagich nogach». «Wszystko idzie, jak po sznurku». Tak właśnie, «jak po sznurku», idzie wszystko od początku do końca. Przekład powieści Alraune pod względem językowym stoi poniżej wszelkiej krytyki, zajmuje najfatalniej pierwsze miejsce w rzędzie dowodów zepsucia i skażenia mowy naszej w druku.