Strona:PL Sue - Żyd wieczny tułacz.djvu/1166

Ta strona została przepisana.


ki. Możesz więc, za pomocą niespodzianego śmiałego kroku wydobyć księcia stąd, gdzie umiera powolną śmiercią
Niepewność, co mu czynić wypada, którą jeszcze pogarszały niektóre okoliczności, o czem później powiemy, przykre wspomnienia o tragicznej śmierci ojca, który skonał na jego ręku, równie smutne wspomnienie o żonie, zmarłej na obcej ziemi, wygnaniu i wreszcie zmartwienie, jakie codzień go dręczyło, gdy widział coraz większy smutek Róży i Blanki, nie mogąc dojść jego przyczyny; wszystko to, mówię, dręczyło marszałka Simon; dodajmy nakoniec, że, pomimo wrodzonej odwagi, jakiej dał tyle świetnych dowodów w dwudziestoletnich wojnach, myśl o chorobie, której ofiarą padła jego żona, mimowolnie nabawiała trwogi marszałka; i ten żelazny człowiek, co w tylu bitwach ozięble pogardzał śmiercią, czuł nieraz, jak chwiał się jego niezłomny charakter, na widok klęski, jaka podówczas obrywała żałobą cały Paryż.
Przytem jednak, gdy panna de Cardoville zgromadziła około siebie członków rodziny, aby ich uzbroić przeciwko intrygom wspólnych nieprzyjaciół, uprzejma tkliwość Adrjanna dla Róży i Blanki, zdawała się wywierać na ich tajemne zmartwienie wpływ tak zbawienny, iż marszałek, zapominając na chwilę o dręczących go myślach, cieszyć się zaczynał tą szczęśliwą zmianą.