Strona:PL Sue - Żyd wieczny tułacz.djvu/351

Ta strona została przepisana.


mierzłego ubioru europejskiego, tych szkaradnych sukien, tych strasznych kapeluszy, które czynią mężczyzn tak śmiesznymi, tak brzydkimi, iż prawdziwie nic w nich nie można upatrzyć powabnego... Tak więc przybywa do mnie młody, piękny książę z obcych wschodnich krajów, gdzie mężczyźni ubierają się w jedwabie, muśliny i kaszmiry, nie zaniedbam skorzystać z tej rzadkiej sposobności i szczerze się nim zajmę. A więc niech mówi, co chce, Dpuont — ale precz z sukniami europejskiemi dla Indjan... Ale jakże się nazywa ten książę? Co za osobliwsze byłoby zdarzenie, gdyby to był kuzyn z nad Gangesu! Gdy byłam mała, tyle mi mówiono dobrego o ojcu jego królewskiej mości, iż byłabym bardzo ciekawa oglądać jego syna i przyjąć go jak najlepiej... Ale zobaczymy, jak się on nazywa...
I dalej czytała:
„Gdybyś oprócz małej sumki, raczyła pani ułatwić, jemu, jak również jego rodakowi, dostanie się do Paryża, byłoby to wielkiem dobrodziejstwem dla tego biednego księcia, a tak już nieszczęśliwego.
„Nakoniec, aż nadto mi jest znaną delikatność pani, abym się nie miał domyślać, że może zechcesz pani przesłać księciu tę pomoc bez wyjawienia swego nazwiska; w takim razie rozkazuj mi, pani, i rachuj na moją roztropność; jeżeliby zaś przeciwnie, postanowiłaby pani przesłać mu pomoc bezpośrednio, to jego nazwisko, takie, jakie mi napisał jego towarzysz: Książę Dżalma, syn Kadżi-Sinha, króla Mundy“.
Dżalma — żywo rzdkła Adrjanna, przypominając sobie — Kadżi-Sinha... tak... to ten sam... właśnie to samo mazwisko, które ojciec tak często mi powtarzał... mówiąc mi, że trudno znaleźć na świecie coś bardziej rycerskiego, bardziej bohaterskiego nad tego króla indyjskiego, naszego powinowatego... pewno i syn nie odrodził się. Tak, Dżalma... Kadżia-Sinh, tak, to on, bo to nie są tak