Strona:PL Sue - Żyd wieczny tułacz.djvu/532

Ta strona została przepisana.


powiesz mu, powtarzani to, że jego zwierzenie powinno pozostać w sekrecie do czasu, aż je będzie mógł bezpośrednio zakomunikować mej biednej pani...
— A gdzież ona jest teraz?
— Nie wiem... nie wiem, dokąd ją wywieziono. A więc do jutra; oczekuj mnie, panienko.
— Do jutra! — odrzekła Garbuska.
Czytelnik zapewne nie zapomniał, że w klasztorze Panny Marji, gdzie Floryna zaprowadzić miała Garbuskę, znajdowały się już córki marszałka Simon; w sąsiedztwie zaś leżał zakład zdrowia doktora Baleinier, w którym podówczas przebywała Adrjanna de Cardoville.