Strona:PL Sue - Żyd wieczny tułacz.djvu/975

Ta strona została przepisana.


— I on przyjdzie dziś?
— Ma udzielić nam bardzo ważnych wiadomości. Żądał, aby ksiądz kardynał i ksiądz biskup byli obecni rozmowie, gdyż w Rzymie zawiadomił ich o wszystkiem ksiądz Jenerał, ich jako członków...
Księżna zadzwoniła, wydała rozkazy i zwróciwszy się do kardynała, rzekła doń z troskliwą uprzejmością:
— A jego wysokość, czy nie raczy skosztować tego ostrygowego paszteciku? — Gorący jest — dodała.
— Znam go już, mościa księżno, — rzekł kardynał, połykając ślinkę — wyborny jest, i nie będę się wzdragał.
— Jakież wino będę miała zaszczyt ofiarować waszej wysokości? — mówiła znowu uprzejmie księżna.
— Trochę wina Bordeaux, jeżeli raczysz pani.
I gdy ksiądz d’Aigrigny zabierał się do nalania wina kardynałowi, księżna nie dopuściła mu tego drogiego zaszczytu, i sama wykonała tę uprzejmą usługę.
Poczem ksiądz d‘Aigrigny mówić poważnie zaczął do księdza kardynała.
— Na szczęście, jak to zaraz powiem waszej wysokości, z powodu księdza Gabrjela, gdyby pilnie nad tem nie czuwano, niższe duchowieństwo u nas zaraziłoby się galikanizmem i wyobrażeniami buntu przeciwko temu, co oni nazywają uciskiem ze strony biskupów.
— Żeby temu zapobiec — wyrzekł z przyciskiem kardynał — wypada, aby biskupi podwoili surowość i pamiętali zawsze, że pierwej są Rzymianami, aniżeli Francuzami, gdyż we Francji reprezentują Ojca Ś-go i kościół Rzymski, jak ambasador reprezentuje zagranicą swój kraj, swego władcę i interesy narodu.
— Wówczas towarzystwo zajęłoby należne sobie miejsce, którego jednak, niestety! nie zajmuje we Francji w tych czasach bezbożności i niewiary — mówił kardynał. — Szczęściem widziałem po drodze znaczną liczbę prałatów, których oziębłość karciłem i ożywiałem gorliwość... zalecając im, aby powstali śmiało, otwarcie, na