Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/1349

Ta strona została przepisana.

ności i ciemności, a odwróciwszy się do ściany nie odezwał się już wcale...
Marja, z rzadką przytomnością umysłu, po powrocie swoim i w czasie zemdlenia Fryderyka kazała zewnątrz zabić gwoździami okiennice jego pokoju; że zaś nie można było dostać się do niego inaczej, jak tylko przez jej własny pokój, przeto postanowiła czuwać całą noc, pozostawiwszy drzwi środkowe nawpół otwarte; tym sposobem nie potrzebowała się już lękać, aż do następnego rana, żadnego gwałtownego kroku, ze strony swego nieszczęśliwego syna.
Nie była ona z liczby tych kobiet, które boleść paraliżuje i krępuje niemocą lub brakiem postanowienia. Jakkolwiek okropnem było odkrycie, jakie uczyniła, atoli pozostawszy sama jedna, rozważyła je wszechstronnie, pragnąc jeszcze wmówić w siebie, że syn jej nie był chyba przy zdrowych zmysłach, zamierzając popełnić tak haniebną zbrodnię.
— Nie mogę dłużej wątpić — rzekła w duchu — Fryderyk czuje nieubłaganą nienawiść do młodego margrabiego de Pont-Brillant... Uczucie tej nienawiści, zapewne oddawna już ukrywanej, jest powodem zmiany, jaka w nim od kilku miesięcy zaszła. Nienawiść ta doszła nareszcie do takiego stopnia egzaltacji, że mój syn, usiłując już raz zabić pana de Pont-Brillant, nie wyrzekł się może jeszcze tej okropnej myśli. To są fakta wyraźne.
Teraz jakie tajemne okoliczności mogły zrodzić i rozwinąć w mym synu wściekłą nienawiść ku młodzieńcowi równego z nim wieku?
Jakim sposobem syn mój, wychowany przeze mnie, która uważałam się za najszczęśliwszą, najdumniejszą z matek, powziął taką myśl, taką zbrodnię?
Wszystko to jest rzeczą podrzędną; starać się będę później rozwiązać te kwestje, które mieszają mój rozum i każą mi wątpić o sobie samej...
Co jest najważniejszem i najwięcej naglącem, to ostu-