Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/1429

Ta strona została przepisana.

wiesz pani czy się cieszyć, czy smucić na nowo, z jakiegoż to powodu?
— Dzisiaj rano Fryderyk wydawał mi się spokojnym, prawie zadowolonym, uśmiechał się jak dawniej, całował mnie nadzwyczajnie czule, błagając, ażebym mu przebaczyła zmartwienia, jakie mi dotąd sprawił, i przyrzekając mi, że wszystko w świecie będzie czynić, ażebym tylko o nich zapomniała. Dlatego to, porównawszy tę mowę, tak niespodziewaną ze strony mego syna, z pana wczorajszemi upewnieniami, widząc pewien rodzaj zadowolenia, malującego się w jego rysach, powinnam być szczęśliwą, bardzo szczęśliwą.
— Rzeczywiście, i czegóż się pani lęka? Ta nagła zmiana, która tak doskonale odpowiada moim nadziejom, moim zamiarom, powinnaby przeciwnie...
David nie mógł dokończyć, gdyż Fryderyk wszedł w tej chwili do pokoju. Młodzieniec ten, zawsze jeszcze blady, ale z czołem wypogodzonem, z twarzą uśmiechającą, zbliżył się z ufnością db swego nauczyciela i odezwał się do niego z pewnem poszanowaniem i szczerością.
— Panie David, przychodzę prosić pana o pobłażanie i przebaczenie dla biednego szalonego chłopca, który obraził pana słowami, którychby się był wstydził, gdyby był wówczas w stanie zastanowić się nad tem, co mówił i czynił. Od tego czasu chłopiec ten okazywał się już mniej niegrzecznym, ale zawsze jeszcze był obojętny na tyle dowodów nieocenionej dobroci, któremi go pan obsypywał. Wszystkich tych błędów dzisiaj żałuje. Czy mu pan przebacza?
— Z całego serca, moje dobre dziecię — odpowiedział David, spoglądając na panią Bastien zdziwionym i uradowanym wzrokiem.
— Dziękuję panu! — zawołał Fryderyk, ściskając z rozrzewnieniem ręce swego nauczyciela — dziękuję panu za mą matkę i za siebie.
— Ah! moje drogie dziecię — odezwała się radośnie